Po południu zaczęło się chmurzyć i przelotnie zaczął padać deszcz.
Wobec tego wcześniej pojechaliśmy na lotnisko.
Wylot mamy o 22:20.
Mamy niewielkie opóźnienie wylotu. Startujemy o 22:40. w Warszawie lądujemy o 23:45.
Ogólnie pogoda dopisała, a dzień dłuższy niż w Polsce pozwolił na wielogodzinne zwiedzanie. Wschód słońca o 4:50, zachód 22:05.
W Estonii jest drożej niż w Polsce.
Odchodzą również od sprzedaży biletów papierowych. Tylko na lotnisku były takie automaty. Preferują zakup karty plastikowej z doładowaniem.
W Helsinkach natomiast bez problemu można kupić bilety papierowe, choć są trochę droższe niż te zapłacone kartą.
W obu miastach jest bardzo dużo miejsc z wolnym dostępem do Internetu.
Na przykład na Placu Ratuszowym w Talinie, gdzie było dużo ludzi Internet działał bez problemu.